Warto jeszcze wspomnieć o plot twiście w końcówce. Czy Daria wygrała? Czy pożegna się z fotelem prezydenta? Nie zdradzę szczegółów, ale być może ciekawsze byłoby odmienne rozstrzygnięcie niż to na które zdecydował się Mróz. W takim wypadku nie byłoby konieczne dodawanie dodatkowej dramatycznej sceny wypadku na ostatnich stronach. Moim zdaniem zbyt dużo ona namieszała, ale rozumiem że był to zabieg celowy, żeby zostawić sobie otwartą furtkę do kontynuacji tej historii. Jeśli takowa się pojawi, pewnością po nią sięgnę.
blog książkowy recenzje powieści- zarówno tych najnowszych, popularnych jak i zapomnianych i zakurzonych perełek zasługujacych na uwagę Literatura polska i obcojęzyczna. Prowadząca bloga to osoba, która gdyby mogła żywiłaby się wyłącznie literami i która przekroczyła już dopuszczalną skalę zużytego na nocnej lekturze prądu i wykorzystała zapas kropli do oczu na 15 lat :D
sobota, 30 września 2017
po raz kolejny zaufałam - WOTUM NIEUFNOŚCI
Warto jeszcze wspomnieć o plot twiście w końcówce. Czy Daria wygrała? Czy pożegna się z fotelem prezydenta? Nie zdradzę szczegółów, ale być może ciekawsze byłoby odmienne rozstrzygnięcie niż to na które zdecydował się Mróz. W takim wypadku nie byłoby konieczne dodawanie dodatkowej dramatycznej sceny wypadku na ostatnich stronach. Moim zdaniem zbyt dużo ona namieszała, ale rozumiem że był to zabieg celowy, żeby zostawić sobie otwartą furtkę do kontynuacji tej historii. Jeśli takowa się pojawi, pewnością po nią sięgnę.
czwartek, 28 września 2017
WYZNAJĘ.... że nie mam dość tego autora.
Cabre?Coś mi to chyba mówi.
No tak. W końcu na imieniny zostałam obdarowana jego najnowszą książka "Cień eunucha".
Może zobaczymy jak (i co) pan Cabre pisał wcześniej?
Książka o apetycznych rozmiarach ponad 800 stron śmieje się do mnie z półki obrazem małego chłopca.
Zamiłowanie do literatury hiszpańskiej zrodziło się u mnie (a jakże!) od Zafona, a później pogłębiło dzięki fantastycznemu "Domowi Duchów" Allende (chociaż nadal nie widziałam filmu), a poza tym w liceum miałam przyjemność zapoznać się z hiszpańskim. Ale nie o tym mowa.
Cabre ma to do siebie, że jego książki są tworzone na przestrzeni wielu lat. I stąd zarówno ich objętość jak i wyważenie, rozplanowanie i dbałość o każdy detal. Doskonale widać, że to nie jest powieść, którą pisze się jednym tchem, a taka, która jest wynikiem głębokich przemyśleń. Bardzo angażuje przez to intelektualnie. I w ten sposób stwierdzam, że to jedna z tych historii, które rzeczywiście potrafią oderwać człowieka od rzeczywistości. Oczywiście, nie ma to ukrywać, że mija nieco czasu zanim wejdzie się w wykreowany przez autora świat, pozna bohaterów, zrozumie ich schematy działania, zachowania. No i przede wszystkim nauczy się koncentrować na specyficznym sposobie narracji, bo Cabre meandruje pomiędzy epokami, miejscami, postaciami. Dla zmęczonego umysłu taki sposób prowadzenia opowieści jest zabójstwem. Jednak jeśli tylko jesteście w pełni sił umysłowych historia Feliksa jest majstersztykiem. Dobre ukazanie często zaskakujących powiązań, skłania do wielu refleksji i przemyśleń - często gorzkich. Co było przede mną? Co pozostanie po mnie? Czy mam wpływ na to co się ze mną dzieje, czy (jak to powiedziała kiedyś K. Siesicka) - jestem tylko rzeczownikiem, którym żądzą przypadki? Czy podobnie jak główny bohater, wybitnie inteligentny człowiek, zachoruję? Czy przestanę rozpoznawać bliskich mi ludzi, otoczenie? Czy mam realny wpływ na rzeczywistość.
Opis pochodzący od wydawnictwa kładł bardzo duży nacisk na aspekt muzyczny. Rzeczywiście w historii bardzo dużą (o ile nie najważniejszą) rolę odgrywają (!) skrzypce - Storioni. Uważam się za osobę, która jest wyczulona na dźwięki, słuch jest chyba najlepiej u mnie rozwiniętym zmysłem, ale jeśli mam być całkowicie szczera, to jednak jestem w tej dziedzinie laikiem, i być może dlatego nie dostrzegłam w historii konstrukcji podobnej do utworu muzycznego. Podział na rozdziały, czy może raczej części nie wywołał u mnie skojarzeń ze strukturą muzyczną.
Jako że zawsze staram się być obiektywna właściwie musiałabym wspomnieć także o minusach. Tym bardziej trudne staje się dla mnie stwierdzenie, że zasadniczo poza objętością nie dostrzegam żadnych. Może tylko to, że czasami gubiłam się pośród wielu wątków i płaszczyzn, ale jak wspomniałam wyżej, było to z pewnością wynikiem znużenia po całym dniu pracy. Zarzut ten jest podobny co w przypadku książek Donny Tartt (chociaż nadal uważam, że jej historie zdecydowanie dałoby się skrócić i nie odebrałoby im to uroku).
Podsumowując, książka zdecydowanie warta uwagi. Jej przeczytanie zajęło mi ponad tydzień i często robiłam przerwy na "coś lżejszego", ale biorąc pod uwagę czas jaki autorowi zajęło jej stworzenie (kilkanaście lat!) moje wyrzuty są nieco mniejsze. Poza tym, to jedna z tych powieści, którymi należy się delektować jak dobrze skomponowanym daniem :)
środa, 23 sierpnia 2017
LALKA
LALKA
czwartek, 17 sierpnia 2017
Pudełko
PUDEŁKO
wtorek, 15 sierpnia 2017
Słów kilka o tym jak nalezy się żegnać.
„POZDRAWIAM I PRZEPRASZAM”

Na tle skomplikowanych relacji
rodzinnych pomiędzy matką, a babcią mała Elsa stara się odnaleźć po śmierci
najbliższej jej osoby. W tym miejscu historia zaczyna nieco przypominać tą
opisaną w powieści „P.S. Kocham cię”. Babcia bowiem zostawia swojej wnuczce
listy, które ma dostarczyć sąsiadom. Listy w których babcia „pozdrawia i przeprasza”.
Dzięki nim Elsa poznaje lepiej zarówno babcię jak i mamę i uświadamia sobie, że
wszystkie historie jakie do tej pory znała mają więcej wspólnego z
rzeczywistością niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. sobota, 12 sierpnia 2017
Każdy ptak jest stworzony do latania - słowik K.Hannah
"SŁOWIK"
poniedziałek, 17 lipca 2017
Plany czytelnicze
Kocham i nienawidze blogosfery książkowej jednocześnie.
Bo jak tu cokolwiek zaplanować i doprowadzić do szczęśliwego końca kiedy wciąż pojawiają się nowe pozycje.
Oczy pieką, prąd przestaje płynąc, bateria na czytniku pada...
Wnosze o refundację kropli do oczu dla wszystkich czytelników!
Nie wiadomo na czym się skupić..
Dlatego nie robię planów ani podsumowań, przynajmniej z zasady. Bo i tak zwykle kończy się tym ze idę na spontana. Teraz na przykład w oczy rzuciła mi się książka 'projekt królowa'. zobaczymy co z tego wyjdzie ;-)
Zmiany, zmiany.....
I wtedy przyszedł maj..... Długo nie było mnie na blogu i kiedy spojrzałam na datę ostatniego wpisu szczerze mówiąc nieco się przestra...
-
Pokolenie X, Y czy Z? millenialsi? baby boomers? Każda z tych grup pokoleniowych charakteryzuje się pewnymi wyjątkowymi cechami. Prz...
-
Remigiusz Mróz "Kontratyp" Od czasu premiery "Chyłki. Zaginięcia. " chyba każdy wie kim jest ta postać li...
-
Mitologia w wydaniu klasycznym. "Kirke" Madeline Miler Od zawsze uwielbiałam mitologię. Miłość zaczęła się od Parandowski...



